Okres PRL-u to czas pełen wyzwań i trudności, ale dla wielu z nas również to lata dzieciństwa. Rodzice starali się, by ich pociechy nie odczuwały ówczesnych niedogodności. Pomimo nierzadko trudnych warunków życia, mnóstwo dzieci beztrosko się bawiło, używało wyobraźni i kreatywności, ciesząc się z chwil spędzanych z rówieśnikami. Potrafiono czerpać radość z prostych rzeczy, marzono i tworzono własne światy, które do dzisiaj wzbudzają uśmiechy na twarzach. Do szczęścia nie trzeba było wiele. Wróćmy wspomnieniami do dawnych lat!

Dziecięce zabawy na świeżym powietrzu
Dzieci w PRL-u nie jadały fast foodów i nie nosiły markowych ciuchów. Pod wieloma względami ich życie wpisywało się w ideę slow life. Na zdjęciu: dzieci p. Włodarskiej na Osiedlu Sielce w Warszawie.

Zabawy przed blokiem to była codzienność
Mała Monika na trzepaku pod blokiem.
1977 rok

Zabawki były wówczas skromniejsze, wybór także był mniejszy
Dzieci w PRL-u dorastały w zupełnie innych warunkach niż te współczesne. Na zdjęciu: Anna Barbara Bzowska z butelką mleka i lalką. Obok wózek dla lalek.
1979 rok

W PRL-u niezwykłą popularnością wśród dzieci cieszyła się skakanka. Na zdjęciu: dziewczynka skacząca przez skakankę. W tle widać blok mieszkalny przy ul. Grenadierów 67/69 i fragment kamienicy pod przy ull. Grenadierów 71 w Warszawie (1967 rok).

Na placu zabaw toczyło się życie dzieci po powrocie z przedszkoli i szkół
Stałym miejscem pobytu maluchów była piaskownica. Na zdjęciu: dzieci bawiące się na placu zabaw między ul. Grenadierów a ul. Zbaraską w Warszawie (1967 rok).

Nawet mała zabawka potrafi sprawić dziecku ogromną radość, a co dopiero rowerek!
Na zdjęciu: dziewczynka na rowerku w kształcie motocykla, córka pani Włodarskiej, na Osiedlu Sielce w Warszawie.
1979 rok

Konik na biegunach był swego czasu bardzo popularny
Na zdjęciu: drewniane zabawki dla dzieci; z lewej strony widać konia na biegunach. Własność Muzeum Okręgowe w Radomiu.
1976 rok
